W przedstawionym poniżej wyroku dotyczącym roszczenia o odszkodowanie za zmarnowany urlop ponoszone były niedogodności związane z niewłaściwym doborem linii lotniczych i związanych z tym obawami uczestników imprezy turystycznej. Poruszono także kwestię terminowości wylotów.
W przypadku zainteresowania dalszymi wiadomościami na temat odszkodowania za zmarnowany urlop zapraszamy na stronę
WYROK W
IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
UZASADNIENIE
Sąd
Okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja
skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku.
Na
wstępie Sąd Okręgowy wskazuje, że akceptuje ustalenia faktyczne poczynione
przez Sąd Rejonowy i przyjmuje je za podstawę rozstrzygnięcia apelacyjnego.
Odnośnie
zarzutu, że powód nie wniósł skutecznie reklamacji podnieść należy, że
przeprowadzenie postępowania reklamacyjnego ma charakter dobrowolny. Celem
wdrożenia takiego postępowania jest przede wszystkim możliwości zweryfikowania
przez klienta na etapie przesądowym zasadności swego żądania a w konsekwencji
uniknięcia bezpodstawnego występowania na drogę sądową (por. P. Cybula,
Komentarz do art. 16b ustawy o usługach turystycznych, LEX 2014). Brak
przeprowadzenia takiego postępowania nie zamyka natomiast klientowi możliwości
dochodzenia swoich praw na drodze postępowania sądowego. Stąd też zasadnie przyjął Sąd Rejonowy, że złożenie przez powoda
reklamacji po upływie 30-dniowego terminu nie wiąże się z żadnymi negatywnymi
dla niego konsekwencjami. Podstawę prawną dla roszczenia zgłoszonego przez
powoda stanowi art. 11a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach
turystycznych (t. j. Dz. U. z 2014r., poz. 196). Przepis ten nie wskazuje
wprost możliwości żądania zadośćuczynienia za utratę przyjemności z wakacji czy
wypoczynku. Należy jednak zauważyć, iż ustawa o usługach turystycznych wdraża
dyrektywę 90/314/EWG a Europejski Trybunał Sprawiedliwości dokonał korzystnej
dla konsumentów interpretacji przepisów dyrektywy (wyrok ETS w sprawie C
355/96). Odpowiedzialność organizatora turystyki obejmuje zdaniem ETS szkodę
materialną oraz niematerialną. Mimo, iż dyrektywa jest aktem prawa pochodnego i
nie wpływa bezpośrednio na uprawnienia jednostki, to sądy poszczególnych państw
członkowskich mają obowiązek interpretować przepisy krajowe zgodnie z celem dyrektywy.
Znajduje to odzwierciedlenie w polskim orzecznictwie. Sąd Okręgowy podziela
wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 listopada 2010 roku (III CZP
79/10) pogląd, że przepis art. 11 a ust. 1 ustawy o usługach turystycznych,
może być podstawą odpowiedzialności organizatora turystyki za szkodę
niemajątkową klienta w postaci tzw. zmarnowanego urlopu. Powyższe wywiedzione
zostało z konieczności interpretowania tego przepisu w duchu art. 5 dyrektywy
nr 90/314/EWG z dnia 13 czerwca 1990 roku w sprawie zorganizowanych podróży,
wakacji i wycieczek (Dz. Urz. L 158,23/06/1990 P. 0059), skoro przepis art. 11a
ust. 1 ustawy o usługach turystycznych przenosi do polskiego porządku prawnego
uregulowania wyżej opisanej dyrektywy. Z kolei na gruncie przywołanego wyżej
art. 5 dyrektywy Trybunał Sprawiedliwości wyraził pogląd, że przepis ten
powinien być wykładany w sposób obejmujący pojęciem szkody także uszczerbek
niemajątkowy w postaci „zmarnowanego urlopu”. Nie sposób nie zgodzić się z
poglądem, że podstawowym bodźcem pobudzającym konsumenta do korzystania z
imprezy turystycznej jest osiągnięcie korzyści niematerialnej (przyjemności
wypoczynku, spokoju, relaksu, poczucia komfortu itp.), nieuzyskanie jej na
skutek zaniedbań organizatora, a więc utrata przyjemności (zmarnowanie urlopu)
jest często jedynym uszczerbkiem poniesionym przez konsumenta. Biorąc pod uwagę
wskazaną w pozwie podstawę faktyczną należy uznać, że powód dochodził od strony
pozwanej zadośćuczynienia za zmarnowany urlop. W ocenie Sądu Okręgowego
powództwo nie mogło zostać uwzględnione. Zauważyć
bowiem trzeba, że ze zgłoszenia uczestnictwa w imprezie turystycznej (k. 37)
wynikało, że zmieniony został termin podróży z dnia 12 maja 2013 roku na dzień
13 maja 2013 roku. Ponadto zawarto tam również informację, że godziny przelotu
mogą ulec zmianie. W punkcie 3.3 warunków imprez turystycznych i warunków
płatności (k. 46) przewidziano, że podróż zaczyna się i kończy zgodnie z
zamówionym czasem pobytu, przy czym data wylotu jest dniem rozpoczęcia zaś data
powrotu dniem zakończenia imprezy a pierwszy i ostatni dzień są przeznaczone na
przeloty. Stosownie natomiast do treści punktu 4.2 tych warunków, w sytuacji,
gdy lot albo jazda muszą być zrealizowane, z miejsca lub do miejsca portu
lotniczego lub celu podróży nie przewidzianego pierwotnie, N. P. B. P. s. z. o.
poniesie koszty transportu zastępczego do wcześniej przewidzianego portu
lotniczego/miejscowości. Z materiału dowodowego sprawy wynikało, że powód w
dniu 13 maja 2013 roku wyleciał z Kuby do Berlina, przy czym lot realizowany
był przez rosyjskie linie lotnicze i w Moskwie miała miejsce przesiadka na lot
do Berlina. Z treści zeznań powoda nie
wynikało, aby podróż z tymi liniami lotniczymi była dla niego źródłem stresu. Jedynie jego żona J. C. (2) zeznała, że
„byłam zestresowana lecąc rosyjskimi liniami” (k. 43v). Przyjmując nawet,
że powód był pełen obaw lecąc rosyjskimi liniami lotniczymi, to i tak obawa
taka ma charakter jedynie subiektywny bowiem nie zostały wykazane żadne
obiektywne przesłanki, dla których można by uznać, że przelot z tym
przewoźnikiem był bardziej stresujący niż z pierwotnie przewidzianym.
Oczywiście Sąd Okręgowy dostrzega, że zmiana godzin wylotu a także podróż
samolotem z przesiadką w Moskwie mogły stanowić dla powoda źródło stresu,
jednakże strona pozwana w warunkach imprez turystycznych poinformowała o
możliwości wprowadzenia tego rodzaju zmian. Należy podnieść, że powód podpisał
umowę, zapoznał się z jej warunkami dlatego powinien być świadomy, że terminem
podróży jest dzień 13 maja 2013 roku oraz, że godziny lotu jak również lotniska
docelowe mogą ulec zmianie. Przyznania zadośćuczynienia za zmarnowany urlop nie
może uzasadniać jedynie przyjęte przez powoda założenie, że powróci z urlopu w
dniu 12 maja 2013 roku, że lot będzie trwał 9 godzin i, że miejscem powrotu
będzie lotnisko Tegel w Berlinie. Podróż
zakończyła się w Berlinie jednak na innym lotnisku, w związku z czym powodowi,
zgodnie z punktem 4.2 warunków imprez turystycznych, należy się zwrot kwoty
poniesionej tytułem wydatków związanych z podróżą z lotniska Berlin-Schonelfeld
na lotnisko Berlin-Tegel. Kwota w wysokości 100 euro została już przyznana
przez stronę pozwaną powodowi w formie bonu na okaziciela. Wprawdzie powód
wskazał, że nie przyjmuje tego bonu, niemniej jednak w piśmie z dnia 11
września 2013 roku strona pozwana ujawniła już kod tego bonu. W związku z czym
przyjąć trzeba, że powód znając kod bonu ma możliwość skorzystania z niego. Tym
samym uznać należy, że strona pozwana przyznając powodowi bon na kwotę 100 euro
zrekompensowała koszty jego podróży między lotniskami w Berlinie. Zarzut, że powód nie udokumentował swoich
wydatków uznać należy za bezprzedmiotowy bowiem żądaniem pozwu nie było objęte
odszkodowanie a jedynie zadośćuczynienie za zmarnowany urlop. Reasumując
powyższe uwagi stwierdzić trzeba, że powództwo nie może zostać uwzględnione.
Mając
powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił
zaskarżony wyrok.
O
kosztach postępowania odwoławczego orzekł Sąd Okręgowy na podstawie art. 98 § 1
k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasądzając od powoda na rzecz strony
pozwanej kwotę 100 zł, na którą złożyła się opłata sądowa od apelacji.

Jestem pod wrażeniem. Bardzo dobry artykuł.
OdpowiedzUsuń